Internetowe portale randkowe

Szukaliście kiedyś miłości w Internecie? Myślicie, że to ma sens?
Gdy byłam „pryszczatą nastolatką”, a Internet wchodził dopiero pod strzechy i do sal informatycznych w szkołach internetowe portale randkowe wydawały mi się czymś desperackim. Powtarzałam sobie zresztą, że jeśli nigdy nie znajdę szczęścia w miłości to skorzystam z tej formy wsparcia, skąd bowiem mogę wiedzieć, czy na sąsiednim osiedlu nie mieszka moja „druga połowa”, która jednak umyka mi w rzeczywistym świecie? Dziś stały dostęp do Internetu dla nikogo nie jest zaskoczeniem, a media coraz więcej uwagi poświęcają zagadnieniom takim, jak choćby uzależnienie od wirtualnego seksu.

Internetowe portale randkowe nie są już więc tajemnicze, a osoby, które z nich korzystają wcale nie są desperatami. Samo znajdowanie miłości w Internecie też nie wywołuje już sensacji i budzi raczej praktyczne zaciekawienie. Poznaliście się przez Internet? A z jakiego portalu korzystaliście?

Ale jak to jest z tą internetową miłością? Wydaje mi się, że różnic pomiędzy poznaniem się na portalu i poznaniem się w klubie wcale nie ma zbyt wielu. Na portalu randkowym nie rejestrujemy się przecież po to, aby w nieskończoność wysyłać sobie wiadomości z wyrazami sympatii. Zakładamy, że w pewnym momencie wsiądziemy w samochód lub tramwaj i pojedziemy do miasta szukać naszej ukochanej. A jeśli pojedziemy jej szukać to będzie dobrze, jeśli nie zafałszujemy swojego obrazu aż tak bardzo, aby nie rozpoznała w nas osoby, z którą korespondowała. Ciekawie o tym jakiś czas temu pisała Eclipce – tyle że jej podejście było odrobinę inne niż moje. Ona sugerowała że lekkie „zakrzywienie rzeczywistości” nie jest niczym złym. W końcu codziennie spotykamy się z różnego rodzaju zawodami miłosnymi/zawodowymi/koleżeńskimi. Jeden więcej nic nam złego nie zrobi a takie kłamstewko da nam większą szansę na spotkanie.

A co z samym zapotrzebowanie na wspomniane portale? Oczywiście, niektórzy analitycy tego zjawiska rozpaczają, że jest to najlepszy dowód na to, jak bardzo tracimy kontakt z rzeczywistością i jak oddalamy się od tego, co było dla nas naturalne jeszcze kilkanaście lat temu. Ja sama jestem jednak jak najdalsza od rozdzierania szat. Rzeczywiście, coraz więcej osób narzeka, że ma problemy ze znalezieniem kogoś, z kim można się związać, a ja sama mam znajomych, którzy poznali się na portalu randkowym, nie są to jednak wcale osoby chorobliwie nieśmiałe, zakompleksione albo mające jakieś poważne problemy ze swoją psychiką i szukające sposobu na wykreowanie na nowo swojej osobowości. Portale randkowe były w ich wypadku naturalną konsekwencją nawału zajęć, konieczności dostosowania się do życia w wielkim mieście albo sposobem na przełamanie monotonii.

Co ciekawe, nie brakuje osób, którym wcale nie jest bliska moja filozofia z czasów dojrzewania. Skoro nie udaje nam się znaleźć nikogo w realnym świecie, dlaczego zamykać sobie wszystkie drzwi? Jeśli Internet może być szansą na miłość, dlaczego mielibyśmy z tej szansy zrezygnować? Czy argumentem ma być przekonanie niektórych osób znajdujących się w naszym otoczeniu, że nie jest to sposób najbardziej elegancki albo najstosowniejszy? Na pewno nie!

Oczywiście, internetowe portale randkowe to nie tylko szansa na miłość, ale i całkiem spore realne ryzyko, a korzystanie z nich powinno bazować na pewnych zasadach. To już jednak całkiem inny temat.